środa, 8 listopada 2017

Szarość świtu...

Podkręcam roletę
może prędzej
wzejdzie słońce
sen nie chce przyjść
gdy nagle wpadam
w czas niebytu
budzę się
uchylam powieki
żeby świtu
sprawdzić ofertę
nie zachwyca
swoją szarością
więc nie wydam
okrzyku zachwytu.

     Amber