czwartek, 26 lutego 2009

świetlisty obłok…®




 
…gdy zapadł wieczór
zaiskrzyło na niebie…
świetlisty obłok
to wznosił się
to znowu opadał,
wykonując życia
taniec jednodniowy….
do utraty tchu
machając skrzydełkami
obłok świetlików
tańczył kochając
swoje,tak krótkie
przecież życie…
gdyby nam było
dane żyć tyle czasu
co świetlikom przeznaczone,
czy mielibyśmy choć chwilę
żeby się zakochać,
żeby mieć żonę ,
spłodzić z nią dzieci…
żeby minuta po minucie
ukochać życie?…
lecz nam dane jest
znacznie dłuższe istnienie,
powinniśmy znaleźć miłość
i wypełnić nasze przeznaczenie.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz